rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
Cała naprzód Cała naprzód

To śpiewałem ja, Karolak!

Opublikowane 02 października 2011 17:12, napisane przez kfeu
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 32 76
PAP

 

 

Krzysztof Feusette

Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego kraju, premier Tusk Donald. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Karolak Tomasz, aktor drugiej klasy. Niech żyje nam premier sto lat!

To jeszcze ja – Karolak Tomasz, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes Rady Ministrów. Niech żyje nam!

 

Droga, jaką przebył aktor Tomasz Karolak - od momentu, gdy jako młody, nieznany nikomu gwiazdor śpiewał na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej utwór z repertuaru Alicji Majewskiej, opowiadający o tym, że „odkryjemy miłość nieznaną” – do chwili, gdy u w ostatni piątek u boku szefa partii rządzącej przekonywał o swoim wielkim dla niego poparciu i o tym, że mówi to w imieniu „więcej niż połowy środowiska aktorskiego”, ta droga nie jest, wbrew pozorom, ani wyboista, ani długa, choć – przyznać należy – w błotku po kostki. W marcu 2010 roku, wskutek olśnienia na jednej z prób do spektaklu Mikołaja Grabowskiego, Karolak postanowił, śladem Krystyny Jandy czy Michała Żebrowskiego, założyć prywatny teatr Imka. Tak został szefem.

 

Warto było. Dziś prywatny teatr Karolaka sponsoruje „Orlen”, a patronat medialny sprawuje nad nim „Gazeta Wyborcza”. Wraz z jego pojawieniem się obok premiera na wyborczej stronie PO ukazał się biogram: „Urodził się w Radomiu. Do szkoły teatralnej zdawał kilka razy i nic nie zapowiadało, że po latach stanie się jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. (...) W komedii romantycznej „Tylko mnie kochaj” znakomicie wcielił się w postać Ludwiczka. Największą popularność zdobył dzięki grze w serialu „Kryminalni” oraz rewelacyjnie zagranej głównej roli w serialu „39 i pół”.

 

Przed wyborami prezydenckimi Karolak zapisał się do Komitetu Poparcia Bronisława Komorowskiego. Wielu się zapisało, ale niewielu miało w sobie tyle bezczelności, by – jak Magdalena Boczarska i Karolak właśnie – jednocześnie występować w apolitycznej z założenia kampanii namawiającej do udziału w wyborach niezależnie od politycznych preferencji. Potem był jakiś wywiad, który na fali oburzenia wpisem Marcina Mellera, że nie zagłosuje już na PO, także Karolaka wciągnął na ułamek sekundy w opowieść o celebrytach odwracających się od Tuska. Akcja ratowania go przed siłami ciemności została przeprowadzona sprawnie. Tomasz Lis zaprosił Andrzeja Grabowskiego, Andrzeja Mleczkę i Artura Barcisia, by wytłumaczyli Mellerowi prowadzącemu z nimi śniadania mistrzów w TVN24, dlaczego krytykując rząd robi sobie krechę jak pas startowy. Barciś wyzwał Mellera od chłopców, którzy chcą odmrozić sobie uszy i „udają, że nie wiedzą, kto wygra wybory, gdy przegra je Platforma”. Mleczko z przekąsem pomstował na „zdobycze demokracji”, które sprawiają, że nawet taki „szeregowy redaktor jak Marcin Meller” może pisać do Platformy Obywatelskiej. Grabowski podpowiadał Mellerowi: „To nie było dokopanie Platformie. To było kopnięcie, żeby się opamiętała”.

 

Lis nie mógł mieć pewności, czy mu któryś z artystów nie odleci na chwilę jak Hołdys i nie zacznie jątrzyć. Postanowił więc nagrać na taśmę jednego z aktorów, który złoży samokrytykę naprawdę. Nie wiedzieć czemu – padło na Karolaka. Samokrytykę złożył z odtworzenia. Tłumaczył, że człowiek czasem coś powie, a ludzie dorobią do tego błędną interpretację, bo przecież nie jest tak, że skoro narzekał, że kiedyś nie mógł dodzwonić się do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, to oznacza, że się z Platformą „rozłączył ideologicznie”. Wkrótce potem Magdalena Boczarska zdobyła na festiwalu w Gdyni główną nagrodę żeńską, co wywołało zdziwienie wśród wielu recenzentów, którzy wcześniej podkreślali raczej odwagę Boczarskiej niż kreację. Dyrektor Karolak miewa się jeszcze lepiej.

Bo na co tu narzekać? „Robert Dowhan, prezes Falubazu, bo o nim mowa, dofinansował produkcję „Opisu obyczajów III”, ale również Piotr Adamczyk i Wojciech Błach. Te finanse pozwoliły uruchomić produkcję spektaklu i rozpocząć niewielki remont. Zaraz po premierze zadzwonił do mnie dyrektor marki Audi w Polsce, Michał Bowsza, mówiąc, że chce być z nami, bo w telewizji oglądał reportaż o IMCE. Audi, oprócz koprodukcji spektakli, zapewniło nam płynność w opłacaniu czynszu. Odezwał się również biznesmen z Zielonej Góry, która pokochała mnie za rolę Darka Jankowskiego w serialu „39 i pół”, gdzie grałem faceta z tego miasta, fana żużla, przez co rozpropagowałem ten sport i dziś jestem jego ambasadorem. Ludzie w Polsce myślą, że jestem z Zielonej Góry. I właśnie zielonogórzanie dali mi pieniądze na otwarcie IMKI. Z kolei na którejś z premier gościłem Jacka Krawca, prezesa PKN Orlen, który podszedł do mnie i stwierdził, że właśnie do takiego teatru, na takie spektakle chce uczęszczać. PKN Orlen stał się mecenasem teatru. (...) Powstał snobizm bywania w IMCE na premierach. Zacząłem tu spotykać polityków i biznesmenów z najwyższej półki, którzy chcą mi w prowadzeniu IMKI pomóc”.

Tak się dziś w Polsce zostaje głosem „ponad połowy środowiska aktorskiego”. I niech nikt nie mówi, że kino nie jest sztuką magiczną. Najbardziej znaną kwestią w dorobku Karolaka jest jego powiedzonko z „Testosteronu”: „To jest masakra jakaś!”. Nigdy bym nie zgadł, że on to mówi o sobie.

 

 

 

Źródło wsieci.rp.pl
polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • @Obywatel RP: ""Odezwał się również biznesmen z Zielonej Góry, która pokochała mnie..." Panie o niepolskim nazwisku, zamiast wypisywać bzdury może pouczy się pan języka polskiego ? Ciekaw jestem , kto i ile panu płaci za te farmazony....." - czytałeś aby przynajmniej drugi raz przed wysłaniem i obśmianiem? Jesteś pewny, że tam jest błąd? Zielonej Góry, która pokochała mnie... Gdzież tu cosik nie tak, hmm?
    04 października 2011 14:01 Marcin
  • "Większa połowa" - łojezusicku, toż tylko czekać aż powstanie niepełna całość lub cięższe i lżejsze "półkila". :)
    04 października 2011 13:57 JK3
  • ""Odezwał się również biznesmen z Zielonej Góry, która pokochała mnie..." Panie o niepolskim nazwisku, zamiast wypisywać bzdury może pouczy się pan języka polskiego ? Ciekaw jestem , kto i ile panu płaci za te farmazony..... " - a co jest w tym nie tak, omniscjencjo chodząca? ...biznesmen z Zielonej Góry, która pokochała mnie - Zielona Góra go pokochała - rodzaj żeński.
    04 października 2011 13:52 Krzysiek
  • a kto to jest Magdalena Boczarska??????????????????????? patrzę na nazwisko - nie znam, na twarz - nie znam... toż to gwiazda wielkiego formatu, Garbo, Hepburn i Monroe niech się schowają... natrzaskaliśmy tych durnowatych seriali, a to tylko wylęgarnia celebrytów... a kolorowe pisemka tylko podsycają tę sztuczną sławę... a poza tym nawet jeśli większość owego półświatka artystycznego popiera PO, to kto powiedział, że obywatel też musi? co to, tępe społeczeństwo musi patrzeć na celebrytów, by wiedzieć co robić? jeśli to ma być moje intelektualne guru, to ja się wypisuję z tej śmietanki "intelektualistów"
    04 października 2011 12:45 marta
  • aktor jeszcze mlody ,zna pewnie zyciorys premiera dokladnie.gwiazda trudno sie stac, podobnie jak tuskowi politykiem duzego formatu, wie sie przykleil
    04 października 2011 04:57 karolak z premierem
  • PISOZMORA tragedia polska w trzech aktach
    03 października 2011 23:58 marz
  • A cóż to za kraj, w którym aktor, Wojewódzki (bo nie wiem jak go nazwać), satyryk, dziennikarz pisma z gołymi d***mi , piosenkarz/gitarzysta, są opiniotwórczymi alfami i omegami, guru polityki? I to wszystko w świetle fleszy i kamer. Jako że reprezentują środowisko "artystyczne", to może chórem, niech zaczną śpiewać klasyka : " ..ta ostatnia niedziela..."
    03 października 2011 23:29 jarząbek
  • Rozumiem, że za kibola-bandziora Starucha p. Feusette dałby się pokroić, jako że obywatel ma prawo do głoszenia własnych opinii. Jednakowoż kibol-bandzior Staruch (poręczenie za niego złożyła p. poseł Kempa z PiSu) to co innego, niż aktor Karolak, który również wygłosił własną opinię i ją upublicznił. P. Feusette zastosował prosty manewr wartościowania "swój" - "obcy", którego Najdoskonalszym Wykonawcą jest Prezessimus Jarosław Kaczyński. Z prostego powodu. P. Feusette w istocie nie różni się od kibola-bandziora Starucha, ponieważ uzależnił swoją opinię o aktorze Karolaku jako o człowieku i aktorze od faktu, że kibicuje innej drużynie niż p. Feusette. Staruch wszelako po prostu kibiców innych drużyn bije, a p. Feusette, jako intelektualista i dziennikarz, subtelnie obsikuje im nogawki.
    03 października 2011 23:25 piq
  • "szczególnie wysokim prestiżem cieszą się u nas patetyczni durnie" S.M.
    03 października 2011 21:38 h&k
  • Dobre i niestety tak strasznie prawdziwe. Aż się chce powiedzieć: "Wszyscy artyści to prosty....."
    03 października 2011 21:03 Pietka
  • Niestety nie znam "wybitnych" aktorów z nędznych seriali i dopiero teraz dowiedziałem się że jakiś Karolak istnieje. Jednak już wiem że nic nie straciłem grzesząc niewiedzą.
    03 października 2011 20:54 aros
  • Pan redaktor jest niesamowity ! Popierasz PO ? Dowiedz się, że red. (fragment wypowiedzi niezgodny z regulaminem §7 pkt 10.2) zaraz uzna cię za beznadziejnego w twoim fachu, jadącego na koneksjach, które sam zmyśli i w ogóle wykreowanego tylko po to, żeby kiedyś móc poprzeć reżim oddający władze nad Polską Sowietom i Szwabom.
    03 października 2011 19:46 CVC
  • Warto dodać Panie redaktorze, że pan Dowhan startuje w wyborach do parlamentu z list PO.
    03 października 2011 18:38 zielonogórzanin
  • Jakby sobie pan Feusette wybil taka dziure w zebach to tez by go "rozpoznawalo" 60% POlakow.
    03 października 2011 16:13 anitka
  • "Odezwał się również biznesmen z Zielonej Góry, która pokochała mnie..." Panie o niepolskim nazwisku, zamiast wypisywać bzdury może pouczy się pan języka polskiego ? Ciekaw jestem , kto i ile panu płaci za te farmazony.....
    03 października 2011 16:05 Obywatel RP
1 2 3 4 5 ... »

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy