Rafał Guz
,
Fotorzepa
Polski przewoźnik lotniczy zabronił pracownikom eksponowania biżuterii zawierającej symbole chrześcijańskie. "To efekt kampanii Palikota" – podkreśla katolicki publicysta.
W komentarzu opublikowanym na portalu fronda.pl Tomasz Terlikowski zauważa:
Kampania nienawiści wobec krzyża i ludzi wierzących, jaką rozpętał Janusz Palikot, zaczyna odnosić sukcesy. Szefostwo LOT tak przejęło się koniecznością podporządkowania się nowej ateistycznej ideologii, że zakazuje noszenia widocznych symboli religijnych swojemu personelowi.
Terlikowski nie ma wątpiwości, że:
To zwyczajny skandal. Prawo do wyrażania własnej wiary, choćby za pomocą symboli, jest jednym z podstawowych praw człowieka. Nikt nie ma prawa odbierać stewardesie czy stewardowi prawa do jasnego manifestowania swojej wiary. A jeśli ktoś to robi, to łamie przez to fundamentalną zasadę wolności sumienia i wyznania.
I zastanawia się:
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź też nie jest specjalnie trudna. LOT najwyraźniej uwierzył, że jedyną dopuszczalną ideologią na naszym kontynencie jest udający neutralność wojujący ateizm. Dlaczego udający neutralność? Bowiem prawdziwa neutralność nie oznacza zakazu symboli, tylko zgodę na to, że różni ludzie będą nosili różne symbole, a niektórzy z nich nie będą nosili ich w ogóle. Na tym polega wolność.
Zakaz symboli to zaś zniewolenie, udawana neutralność, której jedynym celem jest usunięcie wymiaru transcendencji z naszego życia. Wmówienie nam, że religię i religijność musimy pozostawić poza miejscem pracy.
Publicysta podkreśla:
Dla człowieka wierzącego taka neutralność jest jednak niemożliwa. Nie da się być wierzącym w domu i neutralnym w pracy. Albo jestem wierzący albo nie. I miejsce, w którym aktualnie przebywam, nie ma tu znaczenia. Wymóg „neutralności” w pracy jest więc atakiem na wiarę w ogóle. Atakiem, z którym ludzie wierzący nie mogą się pogodzić.
Tomasz Terlikowski o związkach Kościoła z polityką
Tomasz Terlikowski: dlaczego nie było mszy na Placu Piłsudskiego?
Dyzma za zamkniętymi drzwiami
Duet egzotyczny o "słowach prawdy"
Palikot i jego ludzie stawiają na legalizację narkotyków

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


